FANDOM


Prolog

Usiadła przy biurku, gdzie stało ich wspólne zdjęcie. Spojrzała na zegar, to już północ. Wzięła do ręki telefon, wybrała jego numer i napisala:



Hej wybacz, że piszę... Pamiętam mieliśmy inną umowę, ale po prostu mnie już to męczy nie potrafię zrezygnować z kogoś kto był zawsze. Nie potrafię i nie chce tracić ciebie dla kogoś kto nawet na to nie zasługuje. Z jednej strony może i lepiej, że podjales tą decyzję, bo czułam jak powoli zakochuje się w tobie mimo, że nie powinnam. Jednak z drugiej wolałabym jeszcze raz usłyszeć, że nie mielibyśmy szans ze względu na odległość która nas dzieli. Chciałabym jeszcze raz to usłyszeć i nie myśleć więcej o tobie niż tak, jak teraz siedzieć i codziennie patrzeć na WhatsApp czy napisałeś czy dalej chcesz mieć ze mną kontakt jakiś. Boli mnei za każdym razem gdy nie widzę wiadomości od ciebie, za każdym razem jak dostanę SMS, albo powiadomienie sprawdzam od razu telefon z myślą że to jednak byłeś ty, ale jedyne co mnei czeka to kolejne rozczarowanie. Wiem, nie raz obiecywałam że nie zakocham się, ani że nie będę nigdy z przyjacielem ale teraz... Teraz jestem rozdarta, nei wiem czy, dlatego że byłeś zawsze kiedy ciebie potrzebowałam, jak miałam kłopoty, czy dlatego że też potrzebowałes kogoś kto ci doradzi. Każda dziewczyna o jakiej mi mówiłeś... Chciałam być na miejscu każdej z nich dlatego mówiłam ci i ostrzegałam  je, że jeżeli cie skrzywdza to tego pożałują. To zaczęło się już 7 lat temu kiedy ciebie poznałam jak miałeś długie włosy jednak wiedziałam że nie mam na co liczyć 3 lata młodsza jestem od ciebie i nie raz mówiłeś że nie chcesz być z tyle młodszą od siebie. Uwierzyłam dlatego nie robiłam sobie nadziei, ale z czasem z każdym kolejnym chłopakiem który mnie zranił i każda dziewczyna, która zrobiła tobie to samo, wiedziałam czego chce ale bałam się... Bałam się że stracę w tobie przyjaciela, że nie będziesz chciał mnie już znać. Tak jak mówiłeś nie raz mi że dla ciebie jestem tylko siostra nikim więcej. Dlatego nie mówiłam ci nic o tym. Traktowałam cie zawsze jak brata jednak mimo to miałam często nadzieję że to się zmieni ale nie chce stracić ciebie. Boję się że to będzie tylko zauroczenie ale nie jest możliwe żeby tyle trwało. Pamiętasz jak nie raz ci mówiłam że wyglądasz zupełnie jak jeden wokalista, teraz od kiedy musieliśmy na razie zerwać kontakt ciągle go słucham i myślę w ten sposób że jednak jesteś nie koniecznie tak jakbym tego chciała, ale ważne że jesteś. Nie przy mnie ale przy niej.



Gdy skończyła miała w oczach łzy. Chciała wysłać, ale zmieniła zdanie usunęła wszystko. Łącznie z jego numerem, który i tak zna na pamięć, ale jej obecny facet nie byłby w stanie tego zrozumieć. Ten, który zdradził ją z inną, nie jest świadom tego, że i tak nigdy by nie doszło do tego związku. To przez niego zerwany został ich kontakt, to dlatego jej serce już dawno nie czuje tego co powinno i dlatego jest nieszczęśliwe. 


Błędy zawarte w "SMS" to zabieg celowy. Pisane wiadomości często w przyplywie emocji nie zawsze są poprawnie pisane. Pozdrawiam i do zobaczenia w następnej części :) 
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.